Podsumowanie roku 2016

Koniec roku to standardowy czas na podsumowanie. Po to by móc z dystansu ocenić jak było. By ponownie przypomnieć sobie wszystkie sukcesy i porażki. By zastanowić się co sprawiło najwięcej radości, co było ważne, a co mniej. W końcu by obrać nowy kurs lub trzymać się starego, gdzie wprowadzić korektę. No to zaczynamy:

Siurana

Siurana

2016 dla mnie rozpoczął się na szczycie Plateu w Siuranie wraz z moją partnerką. Fajerwerków nie było, ale i tak było zajebiście! Na tym tripie udało mi się szybko bo już w 3 próbie zrobić Kalea Borroka 8b+ RP. Dużo czasu spędziłem na wietrznym El Pati pojedynkując się z drogami które po dziś dzień przyśpieszają moje tętno. Next time, ale obowiązkowo muszę doładować przed kolejnym wyjazdem do Siurany.

Kalea Borroka 8b+ RP Siurana, Hiszpania (3 próba)

Polska:

Po powrocie czekała mnie sesja na uczelni. Wskutek nieobecności związanych z wyjazdem do Siurany nie byłem dopuszczony do żadnego egzaminu w oficjalnym pierwszym terminie. Na szczęście mam Indywidualny Tok Studiów który jest przyznawany sportowcom posiadającym klasę sportową dzięki czemu mogłem ustalić nowe indywidualne pierwsze terminy. Nadchodził czas wyjazdu na stypendium do Bułgarii więc trzeba było zacisnąć pasa. Jako, że wszystkie egzaminy były ustne, a ja nie miałem czasu na poprawki musiałem mieć pewność, że zdam. Efekt: średnia 4,60 w ekspresowym tempie, oraz przyrost siły na campusie dzięki intensywnym godzinnym sesją raz na 2 dni.

Stypendium w Bułgarii:

To głównie czas na trening. Często 2 razy dziennie, większa uwaga poświęcona sprawom odpowiedniej regeneracji, żywienia czy periodyzacji. Dużo ćwiczeń specjalnych oraz treningu na Moonboardzie. To również czas na współpracę międzynarodową i poszerzenie wiedzy dotyczącej treningu. Na formie zbudowanej w tym okresie opierał się cały sezon:

Bułgarski plac zabaw i eksperymentów 🙂

Guri Guri 8b RP (2 próba) Herculane (Rumunia)

Nepobedim 8b RP Karlukovo

Milady 8b RP Vratza

Moby Dick 8a+/b RP Vratza

Siniata Brada 8a+ RP (2 próba) Vratza

W międzyczasie odwiedziłem Polskę 2 razy:

Polska:

La bella mafia VI.7 RP (trudniejsza wersja Fumara VI.7. Pierwsze VI.7 w Polsce!) Mamutowa

Vairagya VI.7 RP (dłuższa wersja Mechaniki Skręta VI.6+/7) Mamutowa

Shock the Monkey VI.5+/6 RP Pochylec

Shock the Prorok VI.5+/6 RP Pochylec (oby dwa Shocki tego samego dnia)

Akademickie Mistrzostwa Polski 2016

Oraz startowałem w zawodach:

2 miejsce w towarzyskich zawodach w boulderingu w Sofii

Potrójny finał w akademickich Mistrzostwach Polski w czym 3 w boulderingu i 4 miejsce na trudność (2 dni po zrobieniu VI.6+/7 w mamucie)

5 miesjce w Mistrzostwach Bułgarii w Boulderingu

Finał Mistrzostw Bułgarii w Boulderingu 2016

Po powrocie w ostatni weekend przed tripem spontanicznie postanowiliśmy z Kasią odwiedzić Tatry. Efekt?:

Opętanie X RP (IX, IX-, X, VII-) pierwsze indywidualne przejście najtrudniejszej drogi w Polskich Tatrach. 1 dzień max. 2 próba.Tatrzański Debiut!

Kluczowy wyciąg Opętania X

Wakacje to już półtoramiesięczna wagabunda w naszym niezniszczalnym Renault Twingo. Podczas półtora miesiąca odwiedziliśmy: Zillertal, Rawyl, Ceuse, Rawyl, Tarn, Frankenjure. Dużo różnego rodzaju wspinu w tym kilka perełek:

Główna Pochylnia Rawyl. Moja nowa życiówka po prawej od czarnego nacieku 🙂

La Cabane au Artificiel 8c+ RP Rawyl, Szwajcaria (najtrudniejsza droga w moim życiu!)

Caramello 8b RP Zillertal, Austria (2 próba + 1 wstawka wiele lat temu)

Persona non grata 8b RP Zillertal, Austria

L’ami de tout le monde 8b RP Ceuse, Francja

Dolce Vita 8a+ RP Ceuse, Francja (spełnione marzenie z dzieciństwa! Weszło z zapasem!)

Klasyk Ceuse czyli L’ami de tout le monde 8b

We wrześniu udało nam się jeszcze raz odwiedzić Tatry. Tym razem na kilka dni. Pierwsze spędziłem na doleczeniu choroby, następnie robieniu materiałów z Opętania i błądzeniu we mgle, a ostatniego dnia udało się wyskoczyć na pobliską Kazalnicę.

Wędrówka Dusz w zespole z Karoliną Ośką IX+ RP 670m Kazalnica (w tym wyciąg przez  „Wielki Okap” IX+ Flash! )

Na szczycie Kazalnicy 🙂

Aktualnie rezyduję w Hiszpanii gdzie, wbrew pozorom wcale nie jest za ciepło. Skałki są extra, ale jak tylko zabraknie pogody to trening muszę przeprowadzać w puchówce na balkonie. Nistety lokalne środowisko uważa, że ścianka otwarta 4 razy w tygodniu po 3h to wystarczający czas na trening. Jestem również po okresie jesiennego roztrenowania i powoli odbudowuję formę. Mam też czas na wspinanie dużej liczby łatwych metrów tak by cieszyć się samym ruchem w górę. W perspektywie jest wyjazd w styczniu na niecałe 2 tyg do Margalefu i kolejne 2 w Santa Linya, więc warto jednak marznąć 😉

Lumee 8b+ RP, Otińar, Hiszpania (wyrównanie rachunków sprzed kilku lat smakuje wybornie!)

Aries 8b RP, Otińar, Hiszpania

Suprise 8a+/b RP (2 próba), Otińar, Hiszpania

Ulubiona droga w Otińar czyli Lumee 8b+

Dodatkowo jest bardzo zadowolony ponieważ do tej pory udało mi się skompletować 11 krajów w których pokonałem drogę 8b lub więcej 🙂

W 2017 będę się starał postawić więcej na ilość dróg zamiast próbować przesunąć swój limes. Nie oznacza to wspinania po łatwym. Raczej chodzi o wspinanie po ósemkach w szybkim RP oraz podreperowanie OS. Planuje też trudne wielowyciągówki, więc chciałbym być jak najbardziej skuteczny z punktu widzenia czasowego, oraz poprawić objętość czyli być w stanie zrobić kilka ósemek w ciągu jednego dnia, nie próbując ich wcześniej. Jak wyjdzie? Tradycyjnie pewnie nie tak jak planuje, ale zobaczymy czy lepiej czy gorzej. Mimo wszystko warto mieć obrany kierunek i podążać za marzeniami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *